Sekrety urody Koreanek - Elementarz Pielęgnacji - recenzja książki
kwietnia 03, 2019Wracam do jednej z książek, która trochę poukładała mi w głowie w kwestii pielęgnacji. W życiu jest niestety tak, że zdarza się nam zapominać o tych wszystkich dobrych rzeczach, które pozytywnie przekładały się na nasze nawyki. Nie wiem, czy wiele z Was jest ze mną tak długo, żeby pamiętać moje posty dotyczące azjatyckich ulubieńców kosmetycznych - a i przyznam, że w ostatnich miesiącach i ja o nich całkowicie zapomniałam - a szkoda.
Kiedy kilka tygodni temu przeżywałam lekki kryzys na twarzy obarczając głównie odżywianie zdawałam nie sobie zupełnie sprawy jak bardzo się w pielęgnacji mojej twarzy opuściłam i jak często zdarzało mi się zapominać o rzeczach, które kiedyś były dla mnie naturalne. Z ratunkiem przyszła do mnie książka "Sekrety urody Koreanek" która pozwoliła mi przypomnieć sobie, że pięlęgnacja to nie obowiązek, ale i przyjemność.
Mnie najbardziej zainteresowały fragmenty dotyczące filtrów, ulubionych kosmetyków autorki a także dość obszernego spisu firm kosmetycznych, których produkty można kupić od bezpośrednich dystrybutorów nawet w Polsce (strony internetowe i e-sklepy marek Skin79 czy Misscha) Mamy także tabele opisujące szereg składników pielęgnacyjnych czy absorbentów chemicznych. Rozdziały kończą się mini-wywiadami z ekspertami, lekarzami czy nawet blogerami zajmującymi się pielęgnacją i sferą beauty.







0 komentarze