Ulubieńcy miesiąca - Kwiecień 2014

kwietnia 02, 2014

Dzisiaj trzeci, postanowiłam wybrać więc moją złotą kwietniową trójkę, a że już zupełnie się majówkowo rozleniwiłam to mogę się przyznać, że o jednym z nich kilka dni temu pisałam.

Ulubieńcy miesiąca
Ulubieńcy miesiąca
Odsyłam więc już Was do recenzji mojego ulubionego cienia-bazy z matowej kolekcji Diora,
zapraszam jednak na dwie krótkie minirecenzje produktów Urban Decay - o jednym bardzo popularnym i o drugim jednak trochę mniej.
Ileż ja się naczytałam recenzji na temat tej paletki, ileż filmików na Youtubie 
naoglądałam... A ja przyznam bardzo się zniechęcam do produktów których wszędzie 
jest pełno trudno więc mi było sobie wyobrazić, że w końcu i ja jej ulegnę.

Naked 3 Urban Decay
Naked 3 Urban Decay
Można dyskutować o doborze kolorów, tym czy cienie Urban Decay są zbyt ciepłe, małe, drogie itp, itd. Ale ja po prostu uwielbiam róże na oczach - odkąd ją mam używam jej praktycznie  codziennie. Cienie są tak świetnej jakości, że nawet cenę spokojnie przełknęłam.

Naked 3 Urban Decay recenzja
Naked 3 Urban Decay

 Tak naprawdę jedyną rzeczą o jakiej powinno się przy niej pamiętać  to porządne użycie korektora, w przeciwnym razie przy takich odcieniach nasze oczy  mogą wydawać się zmęczone a wręcz opuchnięte. Nawet na pędzelek nie mam zamiaru narzekać, całkiem fajnie się rozciera cienie na powiekach.

Naked 3 Urban Decay cena
Naked 3 Urban Decay

Nie będę robiła jej osobnej recenzji, bo takich jest już pełno -  odsyłam więc do recenzji Iwetto. Postaram się jednak wrzucić kilka zdjęć z makijażem wykonanym paletką, bo dla mnie to jeden z najlepszych zakupów tego roku. 

Urban Decay Naked Flushed
Urban Decay Naked Flushed

Wybór trzeciego ulubieńca kwietnia sprawił mi problem. Byłam tak niezdecydowana, czy będzie to róż MAC czy Hourglass, że postanowiłam wybrać coś jeszcze  innego - nawet nie zauważyłam, że gości praktycznie w każdym moim  makijażu. Całej paletce Urban Decay poświęcę notatkę po powrocie, dzisiaj jednak pokażę Wam kilka jej zdjęć.

Urban Decay Naked Flushed opinie

Naked Flushed - zakup zupełnie nieplanowany i niestety niepozbawiony wad. Jednak ma coś takiego w sobie, że sięgam po niego za każdym razem, kiedy siadam przy toaletce. Paletka składa się z różu, bronzera oraz rozświetlacza  - i to właśnie bronzer umiłowałam sobie najbardziej :) Więcej o nim w przyszłym tygodniu a dziś już tylko... Wspaniałego wypoczynku, bo zaraz... ;)

Sprawdź też

0 komentarze