Rossman promocja - moje łupy z ostatniego tygodnia

marca 14, 2014

Witajcie, dzisiaj krótko o tym co udało mi się kupić z pomadek i błyszczyków. Przyznam ze tydzień temu nie skorzystałam z promocji na tusze i teraz w brodę sobie pluje, bo obecny okazał się niestety wielkim niewypałem ale o nim już jutro w Kwietniowych bublach.


Szczerze mówiąc w sklepie wylądowałam jeszcze przed otwarciem - trochę obawiałam się nie tyle o dostępność wypatrzonych wcześniej produktów a raczej o ich stan "użycia" Decyzja była świetna, okazało się, że większość odcieni na które liczyłam są prócz testera w pojedynczych sztukach lub w ogóle o testerach mogłam sobie pomarzyć. Rimmel akurat tutaj przodował, żaden z interesujących mnie kolorów nie miał testera wiec swój - 19- wybrałam kierując się tylko tym jak się prezentują w opakowaniu. Jednak o tej serii słyszałam bardzo dużo dobrego a i o te 10zł nie będę się rozbijać.


Skusiłam się też na dwie pomadki Wibo Eliksir w cenie wręcz śmieszniej po obniżce - 4,43zł szkoda, że nie ma ich w większej gamie kolorystycznej. Wybrałam 02 i 06. Na półce wydawało mi się, ze są dwie serie czy partie - miały inne oznaczenia i ciężko  było po testerze dopasować pomadkę. Ale już jestem zachwycona, miękkie,  nieklejące ale lekko połyskujące - może w tygodniu skuszę się na jeszcze jedną.


Najgorzej jednak było przy stoisku Astora - jako, że pałam ogromną miłością do kredek 
do ust skusiłam się na 3 odcienie z serii Soft Sensation Lipcolor Butter. Co prawda 
miałam na oku trochę inne kolory jednak wszystko okazało się tak pozużywane 
i "wymacane", że kupić po prostu się nie dało.  Dwa z tych odcieni są ostatnimi sztukami, 
które były na półce prócz testerów.  Kupiłam (ok. 13zł) szminki w odcieniach:
-008 Hug Me
-011 Feelin Feline 
-012 Unguilty Pleasures


Zupełnie nie rozumiem braku lakowania czy zapieczętowania produktów. Wiadomo przecież, że jeśli folii nie ma, zawsze znajdzie się ktoś komu będzie łatwiej sięgnąć do niego niż testera. Szkoda dla marki, szkoda do klientów - takie postępowanie gdzieś tam jeszcze rozumiem przy szminkach za 8zł (choć Golden Rose ma wszystko opakowane tam gdzie kupuję) ale przy pomadkach za 30-40zł to jednak żadna łaska.


A jak Wasze podsumowania zakupów w Rossmanie? Kupiłyście wszystko to, co zamierzałyście? Zapraszam jeszcze na post z pierwszego tygodnia zakupów tutaj. Słońca i jeszcze raz słońca! :)

Sprawdź też

0 komentarze