Moja Włosowa Historia
marca 01, 2013Moja wielka przygoda z codzienną pielęgnacją włosów zaczęła się od momentu ich ścięcia. Decyzja choć nie była nieprzemyślana, bo z zamiarem takim chodziłam kilka miesięcy - była fatalna - czuję się w tych włosach bardzo niekobieco i pokreślają każdy defekt bardziej lub mniej przeze mnie wyimaginowany. Od kwietnia tego roku jestem posiadaczką boba, który bardzo powoli przeistacza się we włosy do ramion i od tego miesiąca zażywałam także tabletki z drożdzami. Od maja przez prawie 1,5 miesiąca używałam wcierki Kaminimoto a teraz używam osławionego Jantaru. Olejuję raz na kilka dni oliwą z oliwek ale wciąż poszukuję.
![]() |
| Fatalna fryzura, fatalne samopoczucie |
Ze strachu zrobiłam sobie nawet badania, bo ilość włosów na poduszce czy nawet na podłodze była zatrważająca. I wtedy właśnie zamówiłam Kaminomoto, którego recenzję z 1,5 miesiąca użytkowania niedługo wstawię, choć zapewne bardzo dobrze znacie ten azjatycki specyfik. To właśnie dzięki niemu udało mi się wzmocnić włosy z przodu jak widać na zdjęciu tam, gdzie masaż był mocniejszy włosy rosną szybciej niż pozostałe :)
![]() |
| Próby naprawy włosów, dość nieudane |
Dlatego też bardzo was proszę o wszelkie rady i polecanki. Moje włosy są farbowane (ostatni raz dwa miesiące temu i mam nadzieję, że w ogóle ostatni raz) naturalnie ciemnobrązowe z tendencją do przetłuszczania się. Staram się bardzo o nie teraz dbać, nie są cienkie ani rozdwojone, za to słabe i przyklapnięte bez blasku i życia. Rzeczywiscie udało mi się zatrzymać ich wypadanie a i skóra głowy wygląda zdrowo. Oto moje małe łupy - prócz herbaty z pokrzywy i kozieradki.
Jeśli macie jakieś doświadczenia z tymi specyfikami proszę o wszelkie rady i polecanki :) mam też nadzieję, że uda mi się zrobić jakieś zdjęcia aby możliwe było ich jak najlepsze porównanie za miesiąc i dwa.
Wspaniałe słońce więc życzę bezpiecznego wypoczynku :) dobrego dnia!




0 komentarze