Co można kupić na Hali Mirowskiej za 10zł? Edycja: LIPIEC
lipca 19, 2019
A dzisiaj znów wracamy na moją ukochaną Halę Mirowską i spróbuję Wam pokazać co można kupić w lipcu za 10 złotych na jednym z najpopularniejszych warszawskich bazarów. Na czym można najbardziej zaoszczędzić i co warto kupić? A przede wszystkim czy da się z tego przygotować jedzenie dla więcej niż jednej osoby?
Którzy sprzedawcy?
Z góry uprzedzę: zakupy robię u 4-5 sprzedawców warzyw i z całych sił staram się nie odwiedzać Hali Mirowskiej w soboty. Tłum ludzi jest przepotworny, kolejki przekoszmarne, choć to nie znaczy, że nie da się ustrzelić warzyw w super cenie. Polecam więc odwiedziny albo całkiem rano między godziną 8 a 10, albo po godzinie 16.
Niestety jest wielu średnio uczciwych sprzedawców lub najzwyklej w świecie nieprzyjemnych i tych omijam szerokim łukiem. Bardzo zwracam uwagę na to czy towar jest ważony uczciwie, czy na "oko". Co prawda kilka razy zdarzyło mi się też dostać np. pomidory za darmo, bo dysponowałam drobnymi monetami a chłopakowi, który obsługiwał stoisko nie chciało się ich liczyć. Ale to wyjątek i raczej anegdota, więc nie radzę używać na bazarze sposobu "na drobniaki" - o dziwo rzadko się ktoś z drobniaków cieszy.
| Zakupy robię w dużej, płóciennej torbie, gdy jest ich dużo dodatkowo biorę skrzyneczkę |
Co udało mi się kupić w lipcu?
Każdy kto mnie zna wie, że idea freeganizmu uratowała mi w pewnym momencie życie i wiele nauczyła. Jedną z takich rzeczy i nauk, jest umiłowanie warzyw do zjedzenia "na już". Tym bardziej, że bardzo dojrzałe warzywa smakują dla mnie najlepiej, kupuję tylko tyle ile wiem, że zjemy w ciągu najbliższych 24 godzin, więc nic nie zostanie i się nie zmarnuje.Na Hali Mirowskiej jest bardzo dużo stoisk, które oferują warzywa, które co prawda nie wyglądają już idealnie, ale smakują wciąż świetnie. Najczęściej można zauważyć skrzynki z pomidorami na zupę w cenie od 1zł do 3zł za kilogram. Bardzo często można też tam znaleźć warzywa które jakościowo są bez zarzutu, ale są najzwyczajniej brzydkie.
Jedyne na co mogłabym zwrócić uwagę, to to, że nie powinno się jeść pomidorów z najmniejszym śladem pleśni - w przeciwieństwie do warzyw twardych jak marchewka, które można obkroić, wszelkiego rodzaju pożywienie miękkie jak dżemy czy właśnie pomidory są już ryzykowne.
![]() |
| Ikea sprzedaje przeurocze mini torby, idealne na zakupy |
| Koszyk zakupów za 10 złotych |
Mój koszyk za 10 złotych
W moim lipcowym koszyku znalazły się więc:- 3 sztuki awokado, w cenie 1 złoty za sztukę, 3zł
- 3 marchewki, łącznie 0,80zł
- pieczarki, papryka, ogórek i sałata przebrane z koszyka przecenowego - 2,60zł
- 2 pomidory, cukinia i pietruszka z koszyka na zupę - 1,20zł
- 2 papryczki chilli - 0,40zł
- 2 świeże koperki - 3zł
- pietruszka i koperek dla królików - za darmo
Każdy dzień na Hali jest inny, sezon także powoli się zmienia - dużo o cenach i sprzedawcach pisałam Wam już w moim pierwszym tekście o Hali Mirowskiej. Na zdjęciach możecie zobaczyć też jeden z moich najlepszych zakupów ostatnich miesięcy - torbę z Ikea za 4zł rozmiaru MINI.
Z papryki, cukinii, pomidorów, papryczki i pieczarek od razu zrobiłam wegańskie leczo. Z awokado i chili oraz połowy pomidora zrobiłam guacamole, sałata skończyła z ogórkiem i koperkiem. Z marchewek zrobiłam sałatkę libańską z kuminem, za którą szaleję, a dzieciaki z radością nakarmiły żółtawą pietruszką zachwycone króliki.
Przyznam, że był taki moment, kiedy już nie mogłam patrzeć na awokado, a to z powodu jednej sytuacji, o której postanowiłam napisać osobny post. Jestem ciekawa jak wyglądają Wasze zakupy? Kupujecie na bazarkach czy w supermarketach?
Zdarza się Wam kupować produkty z koszyków z przecenami czy trzymacie się od nich z daleka?
| Warzywa do przygotowania na już - najpyszniejsze! |


0 komentarze