Kringle Candle - Peony, Blue Spruce, ruby Red Punch, Splash opinie
października 25, 2013
Witajcie w drugiej z czterech odsłonie wątku o amerykańskich świecach Kringle. Przed wami kilka kolejnych recenzji i jak poprzednio, niektóre fatalne i niestety kiepskawe ale znalazła się tu także jedna wielka miłość. Wiem, że w polskiej blogosferze znalazło się kilka osób, które na świece te czekały, jeśli macie jakieś recenzje - piszcie na kontakt, jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.
Kringle Candle: Opinie
Splash - pierwsze wrażenie na sucho - całkiem fajne męskie perfumy. Z wodą mają pewnie tyle wspólnego co po prostu świeżość, ale tu z delikatną domieszką jakby piżma, delikatnie koloński zapach. Zapewne byłyby jego fajnki, dla mnie jednak nie.
Ocena: 3/5
Pomieszczenie: łazienka, męski pokój?
Testowana forma: tealight
Moc: całkiem mocny
![]() |
| Kringle Candle Warszawa |
Peony - na sucho oniemiałam, moja ukochana, przecudowna peonia - genialnie oddany delikatny kwiatowy zapach, zupełnie naturalny miękki i otulający. Postanowiłam zapalić ją na jedną godzinę i zobaczyć jak się będzie sprawować. Biedna - miała przed sobą wielkie oczekiwania, peonie to jedne z 3 moich ulubionych kwiatów :) i... Wyszło przepięknie - to chyba jak na razie jedyna świeca, która trafia na moją wishlistę z Kingle.
Ocena: 5/5
Pomieszczenie: sypialnia, salon
Testowana forma: tealight
Moc: całkiem mocny
Blue Spruce - czyli witamy w tych "droższych" miejskich szaletach, wiecie tych, które stać choćby na te najpodlejsze kostki do WC. Nie wiem, czy jest to kwestia tego, iż świerk mechaniczne kojarzy nam się z toaletą czy tego, że to naprawdę koszmarna mieszanka, ale ten mrożony iglak to jeden z tych, które aż bałam się zapalić (a wiele takowych nie było). Ale zaryzykowałam - w łazience :D dałam mu 5 minut, więcej nie wytrzymałam, było wielkie wietrzenie.
Ocena: 2-/5
Pomieszczenie: toaleta obsługująca tłumy jednorazowych klientów
Testowana forma: tealight
Moc: bardzo mocny
Ruby Red Punch - po pierwsze owoce, po drugie alkohol. Strasznie fajne typowo letnio-jesienne rozwiązanie. Czuć tu bardzo wyraźnie czerwone owoce i cytrusy - zastanawiam się na ile podobny jest do Sangrii z YC. Zapach jest bardzo ciepły i bardzo dobrze zrównoważony w duecie słodycz - cytrusy. Zastanawia mnie okazja, która byłaby najlepsza do wykorzystania go - chyba byłoby to małe niezobowiązujące przyjęcie w gronie dobrych znajomych. Mimo cynamonu na obrazku myślę, że bliżej mu do sangrii niż grzanego wina, ale wciąż to piękny letniowakacyjny zapach.
Ocena: 4+/5
Pomieszczenie:
Testowana forma: tealight
Moc: dosyć mocny
I kilka słów o samych świeczkach tego typu. Wydaje mi się, że tego typu rozwiązania jak tealighty są albo do wstępnego testowania produktów albo najlepsze do malutkich pomieszczeń, gdzie znajdujemy się blisko świecy - jak na przykład przy studenckim biurku czy stoliku przy czytaniu książki lub traktować jako rozwiązanie typowo wyjazdowe - kiedy nie chcemy ciągnąć ze sobą ciężkich szklanych słojów i ceramicznego kominka.
Zajrzyjcie też do innych recenzji świec Kringle oraz Yankee Candle:
Zajrzyjcie też do innych recenzji świec Kringle oraz Yankee Candle:
Paliłyście kiedyś tealighty od Yankee? Jakie miałyście odczucia? :) wspaniała, choć samotna sobota więc...




0 komentarze