Zerolipiec i kończone hafty

lipca 01, 2013

Jako, że w zeszłym miesiącu wydałam furę kasiory aby uszczęśliwić duszę i ciało - w tym miesiącu więc postanawiam nie kupować absolutnie żadnych kosmetyków, aby projekt-denko nareszcie miał sens. Miałam zamiar kupić także tylko jedną, jedyną książkę ale przecież są darmowe ebooki w formie quasilegalnych pdfów, więc zaczynam projekt Zerolipca.

Czyli tylko najpotrzebniejsze produkty.


Zaczęłam, a w zasadzie przestałam kupować kilka dni temu i po tygodniu widzę na koncie same plusy, w łazience w końcu coś się zaczyna denkować, lodówka nie jest zawalona jedzeniem - jest w niej tylko kilka produktów, które z racji upałów znaleźć się tam muszą - typu masło. Jemy wszystko świeże na bieżąco, staram się kupować więc dużo warzyw owoców, ale dokładnie tyle ile zjem jednego dnia.

Haft krzyżykowy wciąż w grze
Minął tydzień, na razie wydałam 58 zł, które zarobiłam sobie na allegro, a nie mogę mimo wszystko powiedzieć, że sobie trochę nie dogadzam w posiłkach ;) Ale, żeby być całkiem uczciwa - mamy trochę mięsa w zamrażalniku ;) Minął dopiero tydzień więc nie ma co chwalić dnia przed zachodem, ale może taki Zeromiesiąc robić sobie częściej? Co kwartał?

wzór haftu rowery
Haftowany rower
Ps. Kończę bardzo powoli piękny rowerowy haft - już się nie mogę doczekać żeby się pochwalić - wyszedł przepięknie :) Jeśli w ogóle interesują Was haftowane wpisy, to pojawiło się ich już całkiem dużo!




Sprawdź też

0 komentarze