Zerolipiec i kończone hafty
lipca 01, 2013Jako, że w zeszłym miesiącu wydałam furę kasiory aby uszczęśliwić duszę i ciało - w tym miesiącu więc postanawiam nie kupować absolutnie żadnych kosmetyków, aby projekt-denko nareszcie miał sens. Miałam zamiar kupić także tylko jedną, jedyną książkę ale przecież są darmowe ebooki w formie quasilegalnych pdfów, więc zaczynam projekt Zerolipca.
Czyli tylko najpotrzebniejsze produkty.
Zaczęłam, a w zasadzie przestałam kupować kilka dni temu i po tygodniu widzę na koncie same plusy, w łazience w końcu coś się zaczyna denkować, lodówka nie jest zawalona jedzeniem - jest w niej tylko kilka produktów, które z racji upałów znaleźć się tam muszą - typu masło. Jemy wszystko świeże na bieżąco, staram się kupować więc dużo warzyw owoców, ale dokładnie tyle ile zjem jednego dnia.
![]() |
| Haft krzyżykowy wciąż w grze |
| Haftowany rower |
Ps. Kończę bardzo powoli piękny rowerowy haft - już się nie mogę doczekać żeby się pochwalić - wyszedł przepięknie :) Jeśli w ogóle interesują Was haftowane wpisy, to pojawiło się ich już całkiem dużo!



0 komentarze