Evening Routine - Wieczorna pielęgnacja twarzy Edycja 2014
lutego 10, 2014
Wczoraj mogliście zobaczyć jak wygląda moja poranna pielęgnacja twarzy - dzisiaj dopełnieniem cyklu mojego dnia - wieczorna. Tak jak rano nie poświęcam twarzy więcej niż 5-7 minut, tak wieczorem trwa to zdecydowanie dłużej, co nie jest dla mnie powodem do jakichkolwiek narzekań. Ba. Uwielbiam moje małe rytuały i gdybym miała możliwość, codziennie robiłabym sobie mały rytuał spa.. :)
![]() |
| Evening Routine - Wieczorna pielęgnacja twarzy Edycja 2014 |
Demakijaż
Pierwszym krokiem w moim codziennym makijażu są kosmetyki do demakijażu twarzy na bazie olejów. Przez długi czas używałam (ok. 2-3 opakowania) olejku Innisfree, o którym pisałam tutaj - niestety wykończyłam ostatnią butelkę i zaryzykowałam zmianę. Za kilka dni przyjdzie do mnie nowy koreański olejek do twarzy Real Art z Etude House - to chyba coś w naturze kobiety - ma dobre, szuka lepszego.
![]() |
| Evening Routine - Wieczorna pielęgnacja twarzy Edycja 2014 |
Co prawda ten nowy jest kilka dolarów - około 15zł tańszy - mam nadzieję, że dobrze się sprawdzi. Z ciekawości zobaczyłam też jego ceny na allegro - przebitka jest ponad dwukrotna.. Po olejku używam Dwufazówki z Ziai, którą po prostu uwielbiam za jakość i cenę. Z drugiej strony nie stosuję raczej wodoodpornych czy szczególnie trwałych kosmetyków, więc i ze zmywaniem raczej nie mam problemu.
Ostatnim krokiem w oczyszczaniu jest pianka, o której pisałam wczoraj - Ole Henriksen - pianka do mycia twarzy z czerwoną herbatą. Spokojnie mogę napisać, że jest to cudownie zapowiadający się ulubieniec miesiąca, choć na początku trochę się zraziłam. Nie każdemu może spodobać się zapach - przy pierwszym użyciu trochę kręciłam nosem, ale z czasem pokochałam - mocno wyczuwalny jest zapach mocnej herbaty z lekkim cytrusowym smaczkiem.
![]() |
| Evening Routine - Wieczorna pielęgnacja twarzy Edycja 2014 |
Ostatnim krokiem w oczyszczaniu jest pianka, o której pisałam wczoraj - Ole Henriksen - pianka do mycia twarzy z czerwoną herbatą. Spokojnie mogę napisać, że jest to cudownie zapowiadający się ulubieniec miesiąca, choć na początku trochę się zraziłam. Nie każdemu może spodobać się zapach - przy pierwszym użyciu trochę kręciłam nosem, ale z czasem pokochałam - mocno wyczuwalny jest zapach mocnej herbaty z lekkim cytrusowym smaczkiem.
Pianka jest delikatna, leciutka, bardzo przyjemnie się masuje się na twarzy. Po spłukaniu twarz jest miękka i bardzo gładka ( choć za pierwszym razem wydawała mi się sucha i lekko ściągnięta) - to właśnie ta gładkość tak mnie do niej przekonała - po dwóch tygodniach stosowania była i jest! o wiele gładsza niż wcześniej, czego się zupełnie nie spodziewałam.
Dostępne są dwie wielkości - małą (45ml), również dostępną w sprzedaży wersję (9$) miałam w swoim zestawie miniatur - teraz, zdecydowałam się na dużą butelkę (207ml - 30$) bo i na wydajność nie mogę narzekać - mała buteleczka wystarczyła mi na miesiąc codziennego używania - dwa razy dziennie - rano jedna pompka, wieczorem dwie na całą twarz. Pełnowartościowy produkt powinien mi wystarczyć prawie na 5 miesięcy, więc kwota 90 zł już nie wydaje mi się aż tak wysoka.
Dostępne są dwie wielkości - małą (45ml), również dostępną w sprzedaży wersję (9$) miałam w swoim zestawie miniatur - teraz, zdecydowałam się na dużą butelkę (207ml - 30$) bo i na wydajność nie mogę narzekać - mała buteleczka wystarczyła mi na miesiąc codziennego używania - dwa razy dziennie - rano jedna pompka, wieczorem dwie na całą twarz. Pełnowartościowy produkt powinien mi wystarczyć prawie na 5 miesięcy, więc kwota 90 zł już nie wydaje mi się aż tak wysoka.
![]() |
| Evening Routine - Wieczorna pielęgnacja twarzy Edycja 2014 |
Następnym krokiem jest Lawendowy płyn do twarzy z Fitomedu - od razu ostrzegam, nie każdemu może się spodobać zapach - dla niektórych może okazać się "babciny" dla mnie jest absolutnie kojący i relaksujący, dlatego też właśnie używam go na wieczór mimo, iż jego przeznaczenie jest (wg. producenta) do porannej pielęgnacji. Poza tym zapach uletnia się bardzo szybko co dla jednych będzie błogosławieństwem - dla drugich w tym mnie - lekkim rozczarowaniem. Wydajność - diaboliczna wręcz. O miesiąca pryskam jak szalona i ledwo 1/5 uciekła. Cena - 12zł.
Pielęgnacja
Podobnie jak w pielęgnacji dziennej używam dwóch kremów pod oczy - od 1 marca testuję
produkty Ole Henriksen, o których już trochę pisałam podczas omawiania porannej pielęgnacji twarzy, tutaj. Z recenzją wstrzymam się jeszcze do końca opakowań - ale na pewno pojawi się ona w kwietniu. Przyznam, że dopiero od zeszłego roku używam regularnie kremów pod oczy - ale cóż, człowiek się młodszy nie robi ;)
Kremu do twarzy no noc staram się używać dosyć treściwego - tu ponownie produkt Henriksena Sheer Transformation, ale zamierzam się chyba rozejrzeć za czymś innym. Dam mu jeszcze z tydzień, dwa bo nie mam mu raczej nic do zarzucenia ale też jakoś znacznie na poprawę stanu skóry nie wpływa. Przyjrzę się mu jeszcze dokładniej przed pełną recenzją.
![]() |
| Evening Routine - Wieczorna pielęgnacja twarzy Edycja 2014 |
Kremu do twarzy no noc staram się używać dosyć treściwego - tu ponownie produkt Henriksena Sheer Transformation, ale zamierzam się chyba rozejrzeć za czymś innym. Dam mu jeszcze z tydzień, dwa bo nie mam mu raczej nic do zarzucenia ale też jakoś znacznie na poprawę stanu skóry nie wpływa. Przyjrzę się mu jeszcze dokładniej przed pełną recenzją.
![]() |
| Evening Routine - Wieczorna pielęgnacja twarzy Edycja 2014 |
Maseczki
Nie jest dla nikogo niespodzianką, że moją wielką miłością są maseczki, ale nie wszyscy wiedzą, że maseczek używam praktycznie codziennie. Oczywiście nie są to maseczki silnie działające - takich używam raz - maksymalnie przy jakimś wysypie dwa razy w tygodniu.
Tych silniej działających peelingów nie nakładam też zazwyczaj na całą twarz a stosuję strategię terenową - np. enzymatyczny na strefę T - policzki i szyja - w tym samym czasie maseczka nawilżająca. Moja skóra kocha taką pielęgnację ;) Na zdjęciach możecie zobaczyć kilka z moich ulubionych maseczek oraz niektóre z tych, które teraz testuję i do których raczej na pewno nie wrócę. Planuję także post opisujący tylko i wyłącznie polecane przeze mnie maseczki dla mieszanej cery. Byłybyście zainteresowane?
![]() |
| Evening Routine - Wieczorna pielęgnacja twarzy Edycja 2014 |
Tych silniej działających peelingów nie nakładam też zazwyczaj na całą twarz a stosuję strategię terenową - np. enzymatyczny na strefę T - policzki i szyja - w tym samym czasie maseczka nawilżająca. Moja skóra kocha taką pielęgnację ;) Na zdjęciach możecie zobaczyć kilka z moich ulubionych maseczek oraz niektóre z tych, które teraz testuję i do których raczej na pewno nie wrócę. Planuję także post opisujący tylko i wyłącznie polecane przeze mnie maseczki dla mieszanej cery. Byłybyście zainteresowane?
![]() |
| Evening Routine - Wieczorna pielęgnacja twarzy Edycja 2014 |
Leniwe Dni
Zdarzają mi się także dni leniwe (choć są one raczej tak wyczerpujące, że jestem z siebie dumna, że robię demakijaż) , gdzie nie marzę o niczym innym jak o łóżku - stosuję wtedy wersję minimalistyczną - demakijaż zmywam tylko olejkiem i dokładnie zmywam oczy dwufazówką.
W czasie mycia zębów wchłania się Płyn lawendowy - lekko smaruje kremem pod oczami i najczęściej używam już tylko sleeping packa z firmy Holika Holika najczęściej pomijając jeszcze krem do twarzy. Bardzo lubię akurat ten sleeping-pack, gdyż ma po prostu fenomenalny zapach białego, ekskluzywnego wina i doskonale nawilża.
I tak wygląda moja pielęgnacja twarzy - znacie te produkty, lubicie? Może poleciłybyście jakiś lepszy zamiennik? Miłego wieczoru, cudownych rytuałów i...
![]() |
| Evening Routine - Wieczorna pielęgnacja twarzy Edycja 2014 |
W czasie mycia zębów wchłania się Płyn lawendowy - lekko smaruje kremem pod oczami i najczęściej używam już tylko sleeping packa z firmy Holika Holika najczęściej pomijając jeszcze krem do twarzy. Bardzo lubię akurat ten sleeping-pack, gdyż ma po prostu fenomenalny zapach białego, ekskluzywnego wina i doskonale nawilża.
I tak wygląda moja pielęgnacja twarzy - znacie te produkty, lubicie? Może poleciłybyście jakiś lepszy zamiennik? Miłego wieczoru, cudownych rytuałów i...











0 komentarze