Appletox TonyMoly - koreańska maseczka-peeling
stycznia 31, 2014
Dzisiaj jednak nie Haul (zapewne coś jutro wpadnie do koszyka na Dniach zakupów z Grazia:) a za to jeden z kolejnych ulubionych przeze mnie kosmetyków koreańskich - maseczka-peeling od TonyMoly - Appletox. Jabłko wraz z pomidorkiem Tomatox są moimi ulubionymi produktami azjatyckiej firmy TonyMoly. A dlaczego właśnie te? Bo to idealnie wykończenie mojej pielęgnacji!
![]() |
| Appletox TonyMoly - koreańska maseczka-peeling |
Opis producenta
Nawet już Wam nie zamierzam wklejać reklam i rezultatów jakimi się w nich szczyci firma, bo to jednak jak zwykle gruba przesada. Producent Appletox obiecuje jednak, że jest to krem intensywnie nawilżający a jego zadaniem jest przede wszystkim:
-nawilżanie
-złuszczanie
-wygładzanie
-oczyszczanie
I nawet z większością z postawionych tu rzeczowników mogę się zgodzić, wygładzanie jednak jest dosyć krótkotrwałe a i nawilżanie jak dla mnie nie na tyle mocne aby się tym rzeczywiście szczycić. Produkt zawiera wyciąg z jabłka, kwasy AHA (dzięki którym skóra ma być gładka i napięta), żelazo, magnez, oraz witaminy A, E, B1, B6.
| Appletox TonyMoly - koreańska maseczka-peeling |
Dostępność
Podobnie jak inne produkty TonyMoly- można go dostać na allegro i w innych azjatyckich sklepach online w Polsce za kwotę mocno zawyżoną - jak zwykle więc polecam kupowanie na ebay'u - sprzedawców jest wielu - teraz można go dostać nawet za niecałe 9 dolarów.
Realia użytkownika
To nie jest złoty specyfik ani cud maseczka. Jednak od kiedy używam Appletox (początkowo przez dwa tygodnie 2 razy na tydzień, teraz od kilku miesięcy ok. raz w tygodniu) zupełnie znikł problem suchych skórek i mogłabym się pokusić o stwierdzenie, że rzeczywiście nos wydaje się bardziej oczyszczony, jednak do rezultatów przedstawianych na zdjęciach reklamowych bardzo mu daleko. Tym bardziej nie po jednej aplikacji produktu. Krem nie jest drogi, a gramatura wydaje się dla mnie dosyć spora - 80 gram.
![]() |
| Appletox TonyMoly |
Niestety jak widać na zdjęciach, maseczce Appletox brakuje gumowego ogonka - którym bardzo troskliwie zaopiekował się pewnego dnia mój synek ;) Często słyszałam narzekania na temat jego wydajności - jednak ja na to raczej nie narzekam - oczywiście aplikujemy o wiele większą ilość niż zwykły krem, ale mniejszą niż typową maseczkę. Krem się dobrze rozprowadza po twarzy i jak dla mnie nie ma żadnego konkretnego zapachu - ani ładnego, ani nieprzyjemnego.
![]() |
| Appletox TonyMoly |
Aplikacja
Nie jest to typowy peeling - przy TonyMoly nie wyczuwamy przy nakładaniu kremu żadnej drobinki - ważny jest jednak tutaj masaż twarzy - delikatny ale 2-3 minutowy, co jednak jest pewnym minusem bo bądź co bądź bywa lekko męczące. Następnie pozostawiamy krem na pół minuty na twarzy i rozpoczynamy drugi etap - delikatnymi kolistymi ruchami "wymasowujemy" krem z twarzy.
Twarz jest mocno nawilżona, gdyż szybko się wchłania a pod palcami tworzą się po kilkunastu sekundach brudne, tłuste grudki pełne złuszczonego naskórka. Efekt na zdjęciu wyżej jest lekko przesadzony - na twarzy grudki są dużo jaśniejsze, ale chciałam aby były dobrze widoczne :) Twarz masujemy aż czujemy, że wszystko zeszło i delikatnie spłukujemy twarz ciepłą wodą. Po tym zabiegu ja stosuję wodę np. oczarową i lżejszy krem.
![]() |
| Appletox TonyMoly |
Ocena końcowa
Nie jest to kosmetyk niezastąpiony i jedyny w swoim rodzaju - jest jednak skuteczny a twarz po nim jest bardzo gładka. Nie zdarzyły mi się przy stosowaniu jakiekolwiek podrażnienia, do których od czasu do czasu mam skłonności. Na pewno nie jest wart ceny, za jaką niektórzy usiłują nam go sprzedać - 50 a nawet maaatko! 87zł? (allegro) Jest jednak moim ulubionym produktem tego typu, gdyż nie przepadam za zdzierakami do twarzy, ani maseczkami które pieką jak ogień przez pierwszą minutę - a pożądany efekt gładkiej i złuszczonej skóry jest. Słodkiej nocy i...






0 komentarze