Tusal - słoik na nitki
kwietnia 29, 2012
Tak, tak, tak, troszkę spóźniony ale jest...
Mój całkowicie pierwszy Tusal* na rok 2012 :-)
Co prawda ciut się z tą pełnią spóźniłam, ale proszę to złożyć na karb mojego paskudnego przeziębienia.
Szczerze mówiąc w swoim stanie hehe, błogosławionym, nigdy bym się nie domyśliła, że moją największą bolączką i udręką będzie zwykły... katar.
Ale nie ma tego złego, wyleguję się w łóżku z moimi wszystkimi robótkami. Wrzucę jeszcze większe zdjęcie mojego cudnego słoja, na dnie którego się coś tam, coś już zaczyna zielenić.. to chyba wiosna.. Pozdrawiam serdecznie!
* Tusal - słoik do zbierania pozostałości robótkowych i prezentowaniem stanu ich posiadania.
Mój całkowicie pierwszy Tusal* na rok 2012 :-)
Co prawda ciut się z tą pełnią spóźniłam, ale proszę to złożyć na karb mojego paskudnego przeziębienia.
Szczerze mówiąc w swoim stanie hehe, błogosławionym, nigdy bym się nie domyśliła, że moją największą bolączką i udręką będzie zwykły... katar.
Ale nie ma tego złego, wyleguję się w łóżku z moimi wszystkimi robótkami. Wrzucę jeszcze większe zdjęcie mojego cudnego słoja, na dnie którego się coś tam, coś już zaczyna zielenić.. to chyba wiosna.. Pozdrawiam serdecznie!
* Tusal - słoik do zbierania pozostałości robótkowych i prezentowaniem stanu ich posiadania.
A tutaj pokaże Wam jeszcze jak wyglądał po kilku kolejnych tygodniach :-)
![]() |
| Tusal - słoik z resztami nitek po haftowaniu |




0 komentarze