Burt's Bees Haul - paczka pszczelich nowości

czerwca 12, 2019

Niestety tak mam, że uwielbiam rzeczy mniej dostępne, czasami lekko trudniejsze do zdobycia - w szczególności te okryte famą najlepszych, najskuteczniejszych - hitów nad hitami. O Burt's Bees opowieści nad moją głową krążyły tak długo, że  postanowiłam "wykorzystać" przeuroczą koleżankę i w końcu skusiłam się na kilka ich produktów. Teraz, kiedy produkty Burt's Bees są już dostępne w Polsce chętnie pokaże Wam, to co spodobało mi się u nich najbardziej.

Burt's Bees ceny

Jako, że dopiero zaczynam przygodę z produktami tej firmy bardzo liczę na Wasze doświadczenia z marką Burt's Bees  - sama za bardzo prócz kilku must-have'ów nie wiedziałam co z (naprawdę) bogatej oferty kupić najpierw. Na zdjęciu możecie zobaczyć, na co się zdecydowałam.

Po dwóch tygodniach używania Burt's Bees mam już swoje trzy hity,  apetyt wzrósł w miarę jedzenia - otóż moje najdroższe - kremów do stóp używałam spokojnie koło 25-30. Żaden nie dorasta nawet to pięt (he,he) kokosowemu z Burt's Bees. Na pewno całą recenzję zamieszczę w kolejnym  poście - bo jemu to się szczególnie należy.

Burt's Bees sklep
Tutaj mamy dwie małe  legendy - Burt's Bees Hand Salve oraz Lemon Butter Cuticle Cream. Ten pierwszy to środek na bardzo wyschnięte, zniszczone dłonie. Ma koić,  nawilżać i przynosić ulgę. Radzi sobie z tym świetnie, choć nie bez wad. Natomiast cytrynowe masełko do skórek prócz prześlicznego zapachu skórki cytrynowej ma niesamowite działanie - w dwa tygodnie skórki przestały być takim problemem, a problemem były wielkim, niestety moje dłonie mają dużą skłonność do przesuszania się a cop za tym idzie problem zadzierających się skórek był moją codziennością.

Ciekawa jestem tylko czy moja wielka pilność w jego nakładaniu czy  sama formuła masełka była tego przyczyną - czego Wy używacie do skórek? Do tej pory nie miałam żadnego produktu skierowanego tylko  dla nich (używałam z różnym skutkiem olejów) więc może też
stąd takie moje zaskoczenie jego skutecznością.

Lemon Butter krem do skórek


Lemon Butter Cuticle Cream

Skusiłam się także na odżywkę ( ale nie chwal dnia przed zachodem słońca ) oraz chusteczki do oczyszczania twarzy z ekstraktem z białej herbaty. Facial Cleansing Towelettes niestety są absolutnie przeciętne, średnio radzą sobie z lepszym tuszem, ale bardzo ładne pachną. Wiem jednak, że drugi raz już po nie nie sięgnę.

Do koszyka trafiły także miniaturki balsamu do ciała z mlekiem i miodem oraz balsamu oczyszczającego do twarzy. Do ciała, używam jednak częściej oliwek i od czasu do czasu masła, więc ten gratis raczej okaże się mi zbędny i wyląduje w czyimś mikołajkowym bucie
(tak, to może Was dzisiaj zdziwić, ale ten post pochodzi z 2016 roku, z grudnia ;-) przenosiny bloga TAK BARDZO.

Pomadka do ust Burt's Bees Beeswax Lip Balm okazała się strzałem w dziesiątkę. Idealna na nadchodzące mrozy - jest jej kilka wersji, także tintowe, smakowe i te o przeróżnym działaniu, na pewno wypróbuję jeszcze niejedną z nich. Do kremu po małej wpadce podchodzę na razie jak do jeża, ale recenzja także wkrótce się pojawi.

Burt's Bees pomadka

Burt's Bees krem do rąk

Sprawdź też

0 komentarze