Ulubieńcy października 2014
listopada 04, 2014
Jako, że dawno nie było ulubieńców, to chętnie pokażę Wam to, co w październiku z mojej ukochanej szuflady makijażowej wyciągałam najczęściej. Stosuję dość minimalistyczny makijaż, raczej nie mam w sobie musu codziennego makijażu, ale chętnie pokażę Wam produkty, na które się decyduję.
| Ulubieńcy października |
1. Do łask powrócił cień Diora - Diorshow Fusion Mono Matte
w kolorze 541 Fantaise, który cudownie odświeża spojrzenie, i do
którego z czasem zaczęłam używać na powrót dołączonego pędzla.
2. Tusz Benefit - They're Real - czytałam dosyć skrajne opinie,
zakupiłam jednak komplet miniaturek flagowych produktów firmy
i cóż, jest miłość - mało który tusz tak pięknie mi nie rozczesywał
i wydłużał rzęs - nie rozmazuje się i nie opada - na pewno kupię opakowanie
pełnowymiarowe jednak lękam się czy znów nie złapię się na "magię próbki"
| Ulubieńcy października |
3. Róż Chanel, zdeklasował jesienią mojego ulubieńca czyli macowski
Well Dressed i powoli staje się najmocniejszym kandydatem na
ulubieńca roku. Limitowanka w kolorze 80 Jersey, o którym
więcej poczytacie w tym poście.
4. Czarna kredka Cyntia Rowley - miękka jak masło,
trzyma się ok, może bez szałów, ale bardzo się polubiłyśmy ;)
Macie swój ulubiony jesienny róż? ;)

0 komentarze